10.9.14

Spotkanie polskiej grupy zabawowej 09.09.2014 ze scenariuszem KLUBU TUTUSIA cz.1

Postanowilam przeniesc podsumowania z naszych spotkan polskiej grupy zabawowej do tak zwanej glownej kategorii bloga, zeby moje czytelniczki mogly otrzymywac powiadomienia... Nadal za wiele z platformy Blogger nie rozumie, ale dotychczasowe podsumowania pojawialy sie na "stronie" i o tym nie dowiadywala sie publicznosc. A wiem, ze jest bardzo duzo aktywnych i zaangazowanych mam, pan, kobiet, dziewczyn, rodzin, ktore tak jak i ja z ciegawosci zagladaja, podgladaja...Czlowiek non stop sie czegos nowego i od innych uczy :-)


Podsumowanie 09.09.2014 
Z naszej malej grupy wiekszosc dzieci miala okazje wyjechac z rodzicami poza region jeziora bodenskiego. Niektorzy byli w Polsce, niektorzy swiadomie omijaja nasza Ojczyzne z daleka. Co rodzina to inna historia. Jedna rodzina nie chciala lub nie mogla wyjechac poza granice jeziora, z wyjatkiem malych wycieczek...Dlaczego sie o tym rozpisuje?
Bo widac juz po tym podsumowaniu, jak rozna grupa jestesmy. Mamy bardzo rozne podejscia do nauki polskiego i czasu spedzanego w Polsce. Znwou nie chcac nikogo oceniac - trzeba wziasc okolicznosci i postawy matek, ojcow naszych dzieci takie jakie sa i zrobic z tego to co najlepsze.
Czyli, niech wszyscy powracaja, niech wszyscy znowu poczuja klimaty jeziora, niech znowu nadejdzie porzadna jesien, niech mgla nas zmotywuje do spotkan we wnatrz i nie na placu zabaw...niech, niech...:-)

Wrocila juz wiekszosc. Ciesze sie, ze mozemy powolutku zaczac.
Ciesze sie, ze moglam rzucic okiem na scenariusz KLUBU TUTUSIA
W dolsownym slowa znaczeniu, rzucilam tylko okiem. Niestety....




Wczoraj z malym dzieckiem (Alicja ma dopiero 8 miesiecy) bez Doroty (naszej lepszej polowki do uczenia) staralam sie zaczac Scenariusz Numer 2 "Zwierzeta".

Nadal szukamy wierszyka, wyklaskiwanki na powitanie.

Wersja KLUBU TUTUSIA brzmi tak:

1. Wierzyk na powitanie:

Witam Cie! Ciesze się!
Jestem Ala, a Ty kto?
Baw się ze mną, że ho ho!

Niestety jakos przyjac sie wczoraj nie mogla. Chcialbym moc wytlumaczyc dlaczego, ale nie ma konkretnego powodu. Mamy nie powtarzaly, a skoro mama nie "podchodzi" to dzieci tez ciezko przekonac.

 Probowalam jeszcze z druga wersja powitania:

Wszyscy są, witam was.
Zaczynamy, to już czas.
Jestem ja, jesteście wy.
Raz, dwa, trzy.

Niestety reakcje i motywacja byly podobne :-( 
Sprobuje poprostu nastepnym razem jeszcze raz, bez wiekszych dyskusji i pytan, dlaczego, po co i na co :-)

2. Piosenka
Zaspiewalismy piosenke 
„Wlazł kotek na płotek”
Wlazł kotek na płotek i mruga.
Piękna to piosenka, niedługa;
Niedługa, niekrótka, a w sam raz.
Zaśpiewaj koteczku jeszcze raz.


Potem powtorzylismy nasze juz znane piosenki, ktorych pisalam w podsumowaniach 
http://wnaszejkrainieczarow.blogspot.de/p/polska-grupa-zabawowa_30.html

Dzieci byly bardzo zaangazowane, uwielbiaja pokazywac i patrzec na siebie i nas mamy, jak spiewamy i pokazujemy.


Poniewaz koncentracja dzieci szybko sie konczy - pobawily sie znowu w osrodku, poszukaly zabawek, "porozmawiali" miedzy soba, powymieniali sie kartkami jakimis z pilkazami, zdazyli cos przekasic w biegu itd...ktores dziecko nawet pokolorowalo kolorowanke ;-)

Przeskoczylam pare punktow ze scenariusza i zatrzymalam sie na numerze 7.

7. Zajęcia „kulturowe” – piosenki, tradycje, geografia i historia Polski w
wydaniu dla „maluszka – pieluszka”:
Rozmowa: Jakie zwierzęta mieszkają w Polsce? Jaki zwierzęta widziałeś w
Polsce?
Wymienić i bardzo krótko porozmawiać.

Zaczelam pytac dzieci, jakie zwierzeta widzialy w czasie swoich wyjazdow. 

Elias i jego siostra byli akurat w Polsce nad Morzem Baltyckim.
Widzieli bodajze meduze w wiaderku z woda i dziwili sie, ze niektorzy ja nawet dotykali i nikomu nic sie nie stalo. Pokazali tez zdjecia na telefonie mamy.
Inne dzieci mialy jakos malo do powiedzenia, nie odzywaly sie, bo sie wstydzily. Tlumacze sobie to, ze dawno sie nie widzielismy i znowu musimy sie do siebie przyzwyczaic :-)

Podsumowujac: rozmowy z dziecmi prowadzic nie jest latwo - rzadko kiedy ktokolwiek z nich chce zabrac samemu glos i wypowiezdiec sie "publicznie"...

I tak od rozmowy i poniekac monologu - wpadlismy na pomysl i zaczelismy bawic sie w 
wydwanie dzwiekow zwierzat i zgadywanie co to za zwierze.
Ta zabawe akurat chce poglebic, bo przyzjae sie, ze spontanicznie mielismy pare pomyslow, ale daloby sie zrobic z tej zabawy cos wiecej...

Podsumowujac:

Scanariusz KLUBU TUTUSIA mi bardzo pomaga ogolnie zabrac sie do przygotwania.
Czekam na powrot kolezanki, mamy Doroty. Chce przeknoac pare innych mam, ze tez powinny rzucic na scenariusze okiem i wspolnie tworzyc  z nami spotkania.
Przyznaje sie, ze nie mialam czasu i nie wyczerpalam mozliwosci tematu Zwierzeta. 

W praktyce naszej grupy tez widze, ze jeden scenariusz wystarczy nam na pare spotkan ;-). Chocby dlatego, ze na spotkaniach nie bylo wszystkich dzieci (akurat tych troche starszych) i zawsze na jakims spotkaniu bedzie kogos brakowac. Jesli rozlozymy, ze tak napisze, temat np. Zwierzat na 2-3 spotkania bedzie okazja go bardziej poglebic, rozwinac i nauczyc sie. 
tak to u nas czasowo i z tempem sie ma.

Ciekawa jestem jak u innych wyglada praca, zabawa i spotkania z pomoca scenariuszy KLUBU TUTUSIA lub bez.
Ciesze sie na kazdy komentarz, pomysl, korekture, propozycje i bycie tutaj z nami.

Pozdrawiamy z naszej krainy czarow.

Kommentare:

  1. A może postawcie po środku, koła które tworzycie słonia pluszaka i zacznij: jestem Ala, witam Cię! I ty po mojej prawej Tutusiowi przedstaw sie!

    AntwortenLöschen
  2. O albo podaj słonia temu co po prawej siedzą po pierwszym wersie i tak w koło podawajcie, a jak ten ktoś po prawej powie np. Adaś, to wszystkich zachęć do klaskania sylabami "wi taj A daś"

    AntwortenLöschen
  3. Dominiko - jutro poprobujemy :-) Dziekuje za pomysly!

    AntwortenLöschen