25.6.15

Przełomowa nauka przez zabawę i półtora roku za nami

W tym poście chcę się podzielić doświadczeniami, obserwacjami, postępami w nauce (czytania) samogłosek u (wielojęzycznego) dziecka - chciałabym też zachęcić wszystkich innych wychowujących dzieci jedno czy wielojęzyczne ogólnie do nauki przez zabawę, do wczesnej nauki czytania w języku ojczystym, szczególnie żyjąc poza jego granicami.
Chiałabym poprzez ten post i nasze stawianie kroczków w tym kierunku dodać innym motywacji i skrzydeł. My oboje z mężem jesteśmy PRZEKONANI - opłaca się ćwiczyć, uczyć, spędzać ze sobą czas, bawić się, by móc potem razem się cieszyć wspólnym postępem i efektami  - widzieć ten dumny uśmiech dziecka i iskry w jego oczach...

16.6.15

Z życia naszej polskiej grupy zabawowej

Małe podsumowanie naszego spontanicznego spotkania w środku czerwca w ramach polskiej grupy zabawowej.
Chciałam przy tym podzielić się naszym aktualnym przebiegiem, które wzbogadza się małymi kroczkami o nowe elementy (konkretnie piosenki, gry, zabawy).




11.6.15

17 miesięcy

Już jakiś czas temu chciałam odrobić moją osobistą pracę domową i udokumentować 17 miesąc Alicji. Obecnie jesteśmy w intensywnym w aktywności rodzinno - hobby czasie, w miesiącu już 18 - czyli półtora roku już prawie za nami!!!

8.5.15

Zabawy sensoryczno-motoryczne dla (wielojęzycznego) malucha

Zdaję sobie coraz cząściej sprawę, że każde dziecko, także wielojęzyczne, nie samą mową żyje...
Tym postem chcę sobie i innym czytającym, wychowującym, dzieciom w rozwoju pomagającym przypomnieć i uprzytomnieć, że w całym dziecka (także wielojęzyczka) rozwoju niesamowitą rolę odgrywa także sensoryka i motoryka.

W tym poście skupię się tylko na takich oto ćwiczeniach, wspomagających ruchy i zmysły małego dziecka. Oto kilka przykładów naszych domowych ćwiczeń. Lubimy takie, bo nie trzeba nic koniecznie nowego kupować. Najlepiej coś zorganizować z tego, co jest w domu czyli zabawy i zabawki z odpadów "recycling" śmieci.

28.4.15

Szesnaście miesięcy mineło jak jeden dzień

Trochę się u nas uspokoiło, znormalizowało i życie znów nabrało rutyny...
Alicja chodzi coraz chętniej na parę godzinek przedpołudniem do żłobka i zaczyna powoli mi z uśmiechem na buzi machać mi rączką na pożegnanie.

Czas biegnie nieubłagalnie szybko, dziecko rośnie, rozwija się, wiosna idzie, lato idzie...Jak ważne jest teraz cieszyć się chwilą, wspólnym czasem, delektować się każdym momentem...Wiem, czuję, że to wszystko tak szybko mija...
Dlatego znowu, mniej lub więcej pilnie, ale starałam się zapamiętywać i zapisywać jakiekolwiek mniejsze i większe osiągnięcia i upodobania Alicji i jej miesiąca szesnastego.



21.4.15

Scenariusz zajęć z KLUBEM TUTUSIA (CZ.1) - Instrumenty muzyczne

W ramach Polskiej Grupy Zabawowej nad Jeziorem Bodeńskim nie udaje nam się zrobić za wiele w sensie nauki z dziećmi. Od długiego czasu spotkania mają charakter bardzo luźny i koncentrujemy się wyłącznie na zabawie. Powtarzamy oczywiście nasze ulubione piosenki i bardzo chętnie majsterkujemy ręcznie przy stolikach. Małe dzieci jak Alicja przyglądają się lub nie, szczerze pisząc, mniej z tej serii kreatywnej mają.
Dlatego postanowiłam używać, moim zdaniem tak bardzo pomocnych, scenariuszy KLUBU TUTUSIA u nas domu z Alicja na naszych zająciach we dwie.


14.4.15

Intensywny i za szybki piętnasty miesiąc

żaden miesiąc nie minął nam tak szybko i tak intensywnie jak ten ostatni, ten piętnasty.
Wiąże się to przede wszystkim z przygowaniami i z uroczystością chrztu Alicji w Polsce i wizytą małej ekipy rodzinnej z Hiszpanii w Polsce przed i w czasie świąt Wielkanocnych.
Naprawdę działo się u nas dużo za dużo. Była ta jedna z najintensywniejszych podróży i wizyt wogóle...Uff Uff Uff 
Na dodatek Alicja nabawiła się zapalenia jamy ustnej - jak zwykle zresztą w podóży coś jej się zdrowotnie przytrafia...:-(